Sesja ślubna jesienią – Ona i On i te złote liście…

  • 10 stycznia 2018

Spadające złote liście i namiętny pocałunek – takim zdjęciem rozpoczyna się jesienna sesja ślubna Moniki i Tomka. Bajeczne miejsce, Ona i On, prawdziwie zakochani i ja (czujny fotograf, wyłapujący te najpiękniejsze momenty, te, które najpiękniej wydobyć i uwiecznić potrafi tylko aparat). Zapraszam do relacji z jesiennej sesji ślubnej – z 2 godzin świetnych ujęć wybrałem te najlepsze.

Jesienny plener ślubny – nie mogło być inaczej!

Sierpień i wrzesień to od kilku lat najchętniej wybierane w Polsce miesiące na ślub. A to dlatego, że sesja ślubna jesienią jest niezwykła. Zdaniem wielu par, złota polska jesień przyćmiewa upalne lato, rozkwitającą wiosnę i mroźną zimę. Pod tym podpisują się Monika i Tomek dwiema rękami. Wybrali piękną jesień, która odwdzięczyła im się, tworząc niezwykłe tło do ich zdjęć – złociste słońce, dywan z kolorowych liści i Oni (młodzi, piękni, zakochani).

Plener ślubny w parku, na terenie Pałacu w Sieniawie – wymarzone miejsce

Plener ślubny odbył się w magicznym miejscu – zabytkowym parku (na terenie Pałacu w Sieniawie) z włoskimi i angielskimi ogrodami. Monika i Tomek wybrali to miejsce nieprzypadkowo. To był dokładnie przemyślany wybór. Byli tego miejsca tak pewni, jak tego, że chcą być razem do końca życia. Dlaczego akurat park? Bo jesienią w parku najpiękniej, nie można sobie wyobrazić bardziej romantycznej scenerii.

Zadbałem o to, by się wyluzowali. Swobodna rozmowa, trochę humoru – i zapomnieli, że stoję obok, że pstrykam zdjęcia. Byli sami i to magiczne miejsce. Dali się ponieść nastrojowi, dzięki temu jesienny plener ślubny wypadł bardzo naturalnie. Zawsze staram się, by młoda para dobrze czuła się w moim towarzystwie, chcę być niewidzialny, bo tylko wtedy będą mogli poczuć się na tyle swobodnie, by móc podzielić się ze mną swoimi emocjami. Monika i Tomek spacerowali po parku jakby byli w nim sami, jakby był stworzony dla nich, a jednocześnie zaprosili mnie do swojego świata. Mogłem uchwycić ten ważny dotyk, to głębokie spojrzenie, ten uśmiech – bo dzięki takim gestom zdjęcia mają „duszę”.

Marzycie o jesiennej sesji ślubnej, lub plenerze w innej porze roku, ale jesteście spięci przed obiektywem. Sprawię, że atmosfera się rozluźni, a zdjęcia wyjdą niesamowicie. Napisz do mnie lub zadzwoń http://michalpietyszuk.pl/kontakt/

Mieliśmy genialne światło, które spotęgowało nastrój. Przepięknie oświetliło młodą parę i podkreśliło jesienny klimat, co w efekcie dało nam bajeczny album „ciepłych”, klimatycznych zdjęć.

Sesja ślubna jesienią w parku Monika i TomekPlener ślubny jesienią w parku, Monika i TomekJesienny plener ślubny w parku, Monika i TomekJesienna sesja ślubna w parku, Monika i TomekPlener ślubny w parku, Monika i TomekSesja ślubna w parku, Monika i TomekSesja ślubna jesień park, Monika i TomekJesienny plener park, Monika i TomekZdjęcia ślubne jesień, Monika i TomekFotografia plenerowa jesiennaZdjęcia ślubne w plenerze galeria, jesień park, Monika i TomekZdjęcia ślubne w plenerze, jesień w parku, Monika i Tomek

Monika i Tomek o sesji ślubnej w parku

Kiedy mam poczucie, że zrobiłem naprawdę dobre zdjęcia, że dałem z siebie wszystko? Nie wtedy, kiedy patrzę na zdjęcia, ale wtedy, gdy otrzymuję od nowożeńców wzruszające podziękowania, najlepsze opinie. Wtedy czuję, że wykonałem dobrą robotę. Teraz też to czuję, bo Monika i Tomek tak skomentowali zdjęcia ślubne w plenerze:

To był najpiękniejszy dzień w naszym życiu i to była najcudowniejsza sesja, na której nie byliśmy spięci, a bawiliśmy się. O tak świetną atmosferę zadbał Michał. Pełen profesjonalizm, zdjęcia bajeczne, atmosfera swobodna, wskazówki bardzo cenne. Dziękujemy za niesamowitą pamiątkę.

Monika i Tomek

Też jesteś pod wrażeniem moich zdjęć, zobacz więcej http://michalpietyszuk.pl/portfolio/